WITAJ NA STRONIE POLSKIEGO PSYCHOLOGA W BERLINIE
Dowiedz się więcej: Uzależnienia behawioralne
PRAXIS W BERLINIE
Możesz nie brać żadnych substancji, a i tak czuć, że coś Cię „wciąga” i zabiera wolność. Telefon, porno, zakłady, trening, niekończące się rozmowy z AI, Netflix. Najpierw jest ulga albo ekscytacja. Potem coraz częściej robisz to wbrew sobie i beznamiętnie, a koszty rosną: sen, relacje, praca, samoocena. Jeśli mieszkasz w Berlinie i chcesz przyjrzeć się temu problemowi rozmawiając po polsku, zapraszam na konsultację.
Prowadzę psychoterapię osób dorosłych, także uzależnionych, po polsku. Głównie stacjonarnie w Berlinie, w nurcie psychodynamicznym (z elementami MBT i ISTDP).
Jeśli jesteś osobą LGBT+, możesz liczyć na bezpieczną, nieoceniającą przestrzeń i język bez założeń.
Psychodynamicznie uzależnienie behawioralne można rozumieć często jest sprytną próbą poradzenia sobie z emocjami, które są trudne do zniesienia: napięciem, wstydem, pustką, lękiem, złością, samotnością. Oczywiście to tylko ogólne założenie, a nie diagnoza.
Zachowanie, które później staje się automatyczne i beznrefeksynje, działa jak szybki regulator tych trudnych do wytrzymania emocji.
Scrollowanie odcina od trudnej rozmowy;
Porno odcina od samotności i niepewności;
Hazard daje iluzję łaskawości losu;
Trening daje poczucie kontroli nad lękiem przed przemijaniem;
AI uwalnia od frustracji niewiedzy, daje natychmiastową odpowiedź. A w relacjach trzeba czekać, ryzykować i być niedoskonałym.
Często w tle jest też konflikt: Wiesz, co by Ci służyło, ale gdy jesteś zmęczony, ale wygrywa to, co działa od razu. Dlatego nawyk wraca szczególnie wtedy, gdy jesteś przeciążony.
Oglądasz porno lub szukasz bodźców, żeby „odłączyć głowę”, zasnąć, uspokoić napięcie;
Wchodzisz w zachowania, po których czujesz pustkę, wstyd, spadek energii, a mimo to wracasz;
Relacje tracą miejsce, bo „łatwiejszy” jest bodziec niż kontakt.
W oficjalnej klasyfikacji chorób ICD-11 opisuje się m.in. kompulsywne zachowania seksualne jako problem kontroli impulsów. Chcę to zaznaczyć, bp pomaga to rozmawiać o problemie bez moralizowania i bez sensacyjnych etykiet. I może zmniejszyć poczucie wstydu, który w tej sprawia najczęściej powstrzymuje nas przed szukaniem pomocy.
Hazard ma swój charakterystyczny trik: obiecuje szybkie odwrócenie losu. I dlatego potrafi wciągnąć nawet osoby rozsądne i ostrożne.
Gonisz straty: „odbiję to i przestanę”.
Ukrywasz skalę, bo wstyd rośnie szybciej niż długi.
W stresie pojawia się impuls, żeby zagrać, bo wtedy choć przez chwilę czujesz kontrolę.Hazard jest traktowany jako uzależnienie behawioralne i ma swoje typowe mechanizmy oraz ścieżki pomocy.
W Berlinie jest mnóstwo bodźców i dużo okazji do ucieczek, które wyglądają niewinnie: po pracy scroll, później porno, potem „tylko jeden mecz i zakład”, albo "jednoręki bandyta" do Kebaba, potem jeszcze rozmowa z AI, bo nie chce Ci się czuć samotności. Do tego dochodzi język i zmęczenie społeczne. Nawet jeśli na zewnątrz funkcjonujesz, w środku możesz być wyczerpany.
I krótko, bo to ważne: niezależnie od tego, kogo kochasz i jak się definiujesz, to miejsce jest bezpieczne i inkluzywne.
Sport sam w sobie jest świetny. Problem zaczyna się, gdy trening staje się jedynym sposobem regulacji emocji i jedynym źródłem wartości.
Ćwiczysz mimo kontuzji, gorączki, wyczerpania.
Masz poczucie winy, kiedy odpuszczasz, jakbyś robił coś złego.
Trening służy nie zdrowiu, tylko karze albo ucieczce.
To może brzmieć jak „dyscyplina”, ale często jest to lęk w przebraniu.
Uzależnienia behawioralne są podstępne, bo łatwo je pomylić z „normalnym stylem życia”. W końcu wszyscy scrollują, wielu ćwiczy (a to przecież zdrowo), część gra, część ogląda porno, a zakłady sportowe są w telefonie obok pogody. Różnica nie polega na tym, czy coś robisz, tylko na tym, czy możesz przestać i czy płacisz za to zbyt wysoką cenę.
Budzisz się i pierwsze co robisz to telefon. Nawet się nad tym nie zastanawiasz, po prostu to robisz;
Scrollujesz „na chwilę”, a potem orientujesz się, że minęła godzina (albo 3...), a Ty jesteś bardziej spięty niż wcześniej. Nic jeszcze nie zrobiłeś, a już jesteś zmęczony;
Porównujesz się. Nawet jeśli wiesz, że to głupie, mózg i tak robi swoje: inni mają lepsze życie, ciało, związek, pracę, Berlin jakoś lepiej „ogarniają”;
Odkładasz trudne rzeczy (mail, telefon, decyzję) i uciekasz w ekran, bo ekran jest prostszy niż życie.
Higiena cyfrowa (prościej: zasady, które chronią Twoją głowę przed przeciążeniem online) jest dziś realną potrzebą, nie modą.
To temat nowy i coraz częstszy. W wersji łagodnej AI pomaga: porządkuje myśli, daje słowa, podsuwa pomysły. Problem zaczyna się wtedy, gdy:
zaczynasz traktować rozmowy z AI jak główne źródło regulacji emocji (zamiast kontaktu z ludźmi, ruchem, snem, terapią);
utwierdzasz się w ruminacjach: pytasz w kółko o to samo, dostajesz kolejne warianty odpowiedzi, a w środku masz jeszcze większy chaos;
AI staje się „bezpieczniejsza” niż realna relacja, bo nie ocenia i zawsze odpowiada, więc powoli wycofujesz się z życia.
Rozmowy z ChatGPT mogą czasem być szkodliwe i nie są alternatywą dla psychoterapii. Szczególnie wtedy, gdy w tle jest samotność, wstyd, lęk lub impulsywność.
Tu bardzo łatwo o wstyd i bardzo łatwo o skrajności: albo bagatelizowanie, albo autodiagnozy. Sensowna perspektywa jest pośrodku: problem jest wtedy, gdy seksualność przestaje być wyborem, a staje się przymusem albo ucieczką od emocji.
Warto rozważyć konsultację, jeśli:
coraz częściej robisz daną rzecz wbrew sobie (miałeś skończyć, a nie kończysz);
tracisz czas i sen, a potem ratujesz się kolejnym „bodźcem”;
pojawia się wstyd, ukrywanie, kasowanie historii, podwójne życie;
zachowanie zaczyna psuć relacje, pracę, finanse albo zdrowie;
próbowałeś ograniczyć i nie wychodzi, albo wychodzi tylko „na chwilę”;
czujesz, że bez tego rośnie napięcie, niepokój, pustka.
Nie musisz sam rozstrzygać, czy to „już uzależnienie”. Konsultacja jest po to, żeby to spokojnie ocenić i dobrać sensowny plan.
Zaczniemy od konkretu, bez wstydu i bez moralizowania. Interesuje mnie nie tylko to, co robisz (scrollowanie, porno, hazard, AI, trening), ale kiedy to się uruchamia i po co Twoja psychika po to sięga.
U wielu osób schemat jest zaskakująco powtarzalny:
napięcie rośnie ⇒ pojawia się myśl „muszę się odciąć / uspokoić / poczuć coś” ⇒ wchodzisz w zachowanie ⇒ przychodzi ulga ⇒ a potem koszt (zmęczenie, wstyd, spadek energii, zaniedbania).
W terapii rozkładamy ten mechanizm na czynniki pierwsze, żebyś odzyskał wybór.
Choć powyższy mechanizm został opisany dzięki tradycji myślenia wg teorii psychoterapii poznawczo-behawioralnej, to w podejściu psychodynamicznym przede wszystkim patrzymy na to, co stoi pod spodem napięcia. Najczęściej jest to wstyd, samotność, poczucie bycia niewystarczającym, lęk przed oceną, złość, napięcie w relacjach, czasem pustka. To nie jest „szukanie winnych” ani grzebanie dla sportu. Chodzi o to, żebyś nauczył się rozpoznawać co czujesz i rozumiał, dlaczego Twój mózg tak bardzo potrzebuje szybkiej ulgi i żebyś nie był skazany na automatyczne zachowanie.
„To tylko telefon / tylko porno / tylko trening.”
„Tylko” przestaje być „tylko”, gdy tracisz kontrolę i płacisz za to kosztem jakości życia swojego i bliskich.
„Jak się ogarnę, to przestanę.”
Tak. Ale często przestaniesz dopiero wtedy, gdy przestajesz się katować i zaczynasz rozumieć mechanizm.
„Wystarczy blokada aplikacji.”
Blokady pomagają, ale jeśli problemem jest napięcie i emocje - znajdziesz obejście.
„ChatGPT mi to przepracuje.”
AI może uporządkować myśli, ale nie zastąpi relacji terapeutycznej. Może też wzmacniać ruminacje i unikanie, jeśli staje się głównym sposobem radzenia sobie.
Realistycznie, pierwsza zmiana to nie „pełna wolność”, tylko mniej automatu.
szybciej zauważasz moment, w którym zaczyna się ciąg;
masz więcej sposobów na napięcie niż jedna kompulsja;
spada ilość sytuacji ryzykownych i decyzji „po bodźcu”;
często wraca sen i energia, a z nimi cierpliwość do relacji;
zaczynasz odzyskiwać poczucie wpływu: „to ja wybieram, a nie nawyk”.
Celem nie zawsze jest perfekcyjna abstynencja od wszystkiego.
Celem jest odzyskanie wolności, proporcji i kontaktu ze sobą.
Pracuję w nurcie psychodynamicznym i wykorzystuję sprawdzone i współczesne metody pomocy psychoterapeutycznej.
W praktyce wygląda to mniej więcej tak:
ustalamy Twoje typowe „momenty startu” (pora dnia, emocje, miejsca, aplikacje, sytuacje społeczne),
rozpoznajemy sygnały w ciele (np. pobudzenie, napięcie w klatce, niepokój w brzuchu) i uczymy się je wytrzymywać bez natychmiastowej ucieczki,
budujemy alternatywy, które działają naprawdę (nie „idź pobiegaj” jako złota rada, tylko coś, co pasuje do Twojego życia i Twojego temperamentu).
Korzystam z narzędzi MBT i ISTDP w sposób konkretny:
MBT pomaga Ci szybciej zauważać: „co ja teraz czuję?”, „co sobie dopowiadam?”, „co jest faktem?”, „co jest lękiem?”. Dzięki temu mniej wpadasz w automatyczne interpretacje i łatwiej zatrzymujesz spiralę.
ISTDP bywa przydatne, gdy napięcie jest wysokie albo emocje są „zablokowane” i wtedy zachowanie kompulsywne działa jak korek w butelce. Pracujemy nad tym, żebyś mógł bezpiecznie zbliżać się do trudnych emocji krok po kroku, zamiast je natychmiast wycinać bodźcem.
Jeśli w grę wchodzi hazard lub zachowania, które niosą duże ryzyko (finansowe, prawne, zdrowotne), częścią pracy jest też plan bezpieczeństwa: jak ograniczać szkody tu i teraz, zanim zdążymy dotknąć głębszych warstw.
Spotkania domyślnie odbywają się stacjonarnie w Berlinie, bo to zwykle ułatwia regularność, skupienie i trzymanie ustaleń. Online lub hybrydowo pracujemy w uzasadnionych sytuacjach (choroba, wyjazdy, realne trudności logistyczne) jako wsparcie, nie jako domyślna forma.
Pracuję wyłącznie po polsku - w tym temacie niuanse są kluczowe, a wstyd i usprawiedliwienia potrafią być bardzo „językowe”.
I ważne: niezależnie od Twojej orientacji czy tożsamości, dostajesz tu normalną, bezpieczną przestrzeń. Bez heteronormatywnych założeń i bez ocen.
Na koniec jedno uczciwe zdanie o AI: jeśli nadużywasz rozmów z ChatGPT jako sposobu regulowania emocji, potraktujemy to tak samo jak każdy inny nawyk. AI może chwilowo pomóc uporządkować myśli, ale nie zastąpi psychoterapii i czasem może wzmacniać unikanie i kręcenie się w kółko. W terapii chodzi o realną zmianę, a nie tylko o lepsze wyjaśnienia.
Na pierwszym spotkaniu porządkujemy temat bez wstydu i bez moralizowania.
Pytam, jak wygląda Twoje zachowanie w praktyce: kiedy się uruchamia, co je poprzedza, co daje, co zabiera.
Sprawdzamy ryzyka (finansowe, zdrowotne, relacyjne) i to, czy są momenty utraty kontroli.
Ustalamy realny cel na teraz: ograniczanie, przerwanie ciągu, zmiana rytmu, praca z nawrotami.
Umawiamy zasady współpracy i plan dalszych kroków. To ma być konkret, nie wykład.
Jeśli czujesz, że nawyk przejął lub może przejąć ster, zapraszam na konsultację. Da się o tym mówić normalnie i konkretnie, bez etykiet i bez zawstydzania.
To może być dobre dla Ciebie, jeśli:
masz dość obietnic składanych sobie co tydzień;
widzisz koszty w śnie, relacjach, pracy albo finansach;
chcesz odzyskać wpływ i spokój.
Rozmawiamy po polsku. Spotykamy się stacjonarnie w Berlinie, online lub hybrydowo tylko w uzasadnionych sytuacjach.
Jeśli tracisz kontrolę, wracasz do zachowania mimo szkód albo bez tego rośnie napięcie i niepokój, warto to skonsultować. Nie musisz sam sobie stawiać diagnozy.
U części osób mogą tworzyć wzorzec kompulsywny: trudność z przerwaniem, ucieczka od emocji, zaniedbywanie snu i relacji. Pomagają zasady higieny cyfrowej i praca nad tym, co stoi pod spodem.
Jako kategoria medyczna jest to temat rozwijający się, ale problematyczny wzorzec używania jest realny: gdy AI staje się głównym sposobem regulowania emocji i zastępuje relacje oraz działanie. W terapii pracujemy z funkcją każdego szkodliwego zachowania, a nie dlatego, że "staje się to modne".
Gdy zachowanie jest kompulsywne, czujesz brak kontroli i rosną koszty (wstyd, zaniedbania, relacje, praca). W ICD-11, czyli oficjalnej klasyfikacji chorób, opisuje się m.in. kompulsywne zachowania seksualne jako problem kontroli impulsów.
Nie. To jest szkodliwy mit. Hazard ma mechanizmy podobne do innych uzależnień i potrafi wciągać przez napięcie, iluzję kontroli i gonienie strat. Warto szukać pomocy jak najszybciej. Realne straty finansowe potrafią być nieporównywalnie większe od kosztów psychoterapii.
Tak. Ustalamy cel realny na teraz i budujemy zmianę krok po kroku. Ważne, żebyś nie był z tym sam.
Tak, zwłaszcza gdy zachowanie jest związane z emocjami, wstydem, samotnością i powtarzalnymi schematami radzenia sobie. A praktycznie zawsze jest. W razie potrzeby rozważamy też współpracę z innymi formami wsparcia.
Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, b.d., „Uzależnienia behawioralne”,
https://kcpu.gov.pl/uzaleznienia-behawioralne/
Medycyna Praktyczna, 2023, „ICD-11 - zaburzenia związane z używaniem substancji, kontrolą impulsów i zachowania niszczycielskie”,
https://www.mp.pl/psychiatria/diagnostyka/325948,icd-11-zaburzenia-zwiazane-z-cierpieniem-cielesnym-uzywaniem-substancji-kontrola-impulsow-i-zachowania-niszczycielskie
NASK, 2024, „Niełatwo wziąć wolne od social mediów. Jak dbać o higienę cyfrową…”,
https://www.nask.pl/magazyn/nielatwo-wziac-wolne-od-social-mediow-jak-dbac-o-higiene-cyfrowa-nastolatkow-i-swoja?
Jestem członkiem:
Paweł Kurczak
psycholog
psychoterapeuta*
Heilpraktiker für Psychotherapie
Adres Praxis:
Käthe-Niederkirchner-Straße 3
10407 BERLIN (Prenzlauerberg)
tel. 0162 657 2425