WITAJ NA STRONIE POLSKIEGO PSYCHOLOGA W BERLINIE
Dowiedz się więcej: Trudności na emigracji
PRAXIS W BERLINIE
Emigracja potrafi dać ulgę, szansę i poczucie nowego startu. Potrafi też uruchomić rzeczy, których się po sobie nie spodziewasz: napięcie, samotność, spadek pewności siebie, drażliwość, lęk, poczucie “nie pasuję”. Nie musi to oznaczać “zaburzenia” ani tego, że coś jest z Tobą nie tak. Często to naturalna reakcja psychiki na zmianę, straty i konieczność zbudowania życia od nowa. Jeśli mieszkasz w Berlinie i chcesz przyjrzeć się temu głębiej, psychoterapia psychodynamiczna może być dobrym miejscem do uporządkowania tego, co się w Tobie dzieje.
Pracuję z dorosłymi, po polsku, głównie stacjonarnie w Berlinie, w nurcie psychodynamicznym (z elementami MBT i ISTDP). Jeśli jesteś osobą LGBT+, możesz liczyć na bezpieczną, nieoceniającą przestrzeń i język bez założeń.
Psychodynamicznie patrzymy nie tylko na “objawy”, ale też na to, jakie znaczenie mają dla Ciebie w kontekście historii relacji i sposobu radzenia sobie.
Emigracja jest jednocześnie:
zmianą, która daje możliwości
stratą: ludzi, rytuałów, języka codzienności, poczucia “wiedziałem, jak tu działa świat”
testem tożsamości: kim jestem, kiedy nikt mnie nie zna, kiedy mój status i kompetencje są nieczytelne
W tle często pojawiają się tematy takie jak:
żal i tęsknota, które łatwo przykryć pracą lub ekranem;
wstyd: że czegoś nie rozumiesz, że mówisz z akcentem, że “nie jesteś stąd”;
złość: na system, urzędy, ludzi, na siebie, że “nie czujesz się wdzięczny”;
lęk o przynależność: czy tu jest moje miejsce, czy ktoś mnie wybierze, czy mogę się oprzeć na innych;
poczucie winy: wobec bliskich w Polsce, wobec siebie z przeszłości, wobec decyzji o wyjeździe.
Czasem emigracja uruchamia stare wzorce: jeśli kiedyś musiałeś “radzić sobie sam”, to teraz może wrócić przymus samotnego dźwigania wszystkiego. Jeśli Twoja wartość była powiązana z osiągnięciami, Berlin może stać się sceną dla ciągłego sprawdzania: czy jestem wystarczający. Jeśli w relacjach było dużo niepewności, nowy kraj może spotęgować czujność: “kiedy mnie odrzucą”.
W psychoterapii psychodynamicznej interesuje nas, jak te emocje i wzorce “pracują” w Tobie teraz, i jakie mają korzenie. Nie po to, żeby grzebać dla samego grzebania, tylko żeby odzyskać wybór.
Na emigracji problemy rzadko pojawiają się wszystkie na raz. Częściej to mieszanka drobnych sygnałów, które z czasem męczą.
Możesz zauważyć, że:
szybciej się irytujesz, a potem masz poczucie winy, że “przesadzasz”;
masz dni, kiedy działasz zadaniowo, a wieczorem dopada Cię pustka albo tęsknota;
czujesz napięcie w ciele: spięty kark, zacisk szczęki, problemy ze snem, kołatania serca w metrze lub w urzędach;
odkładasz sprawy “na później”, bo każdy kontakt po niemiecku kosztuje za dużo energii;
unikasz ludzi, mimo że jednocześnie czujesz samotność;
porównujesz się z innymi: “oni ogarniają Berlin, ja nie”;
w relacjach łapiesz się na tym, że trudniej Ci ufać, szybciej czujesz odrzucenie albo wstyd.
Czasem trudność wcale nie wygląda jak smutek. Bywa, że jest “znieczuleniem”: robisz, co trzeba, ale bez smaku. Albo wchodzisz w tryb ciągłego udowadniania: praca, język, siłownia, produktywność. Na zewnątrz “ogarniasz”, w środku jest presja i napięcie.
Jeśli jesteś osobą LGBT+, emigracja może przynieść ulgę (więcej przestrzeni, mniej ocen), ale też nowe napięcia: mniejsza sieć wsparcia, ostrożność w nowych środowiskach, lęk przed odrzuceniem w pracy lub w społeczności. To ważny temat, który da się omawiać bez założeń co do orientacji psychoseksualnej i bez konieczności tłumaczenia terapeucie świata LGBT od podstaw.
Konsultacja ma sens nie tylko wtedy, gdy “jest bardzo źle”. Warto pomyśleć o wsparciu, jeśli:
trudności trwają kilka tygodni lub miesięcy i nie wracasz do równowagi
pogarsza się sen, koncentracja, apetyt, chęć do życia
masz narastające objawy lękowe, napięcie w ciele, ataki paniki
relacje zaczynają się sypać: wycofujesz się, wybuchasz, trudno Ci zaufać
czujesz, że emigracja uruchomiła w Tobie stare tematy (wstyd, samotność, poczucie bycia gorszym) i nie wiesz, jak to zatrzymać
myśl “nie dam rady” wraca coraz częściej
Jeśli towarzyszą Ci myśli o skrzywdzeniu siebie lub poczucie, że tracisz kontrolę, nie zostawaj z tym sam. Skorzystaj z pilnej pomocy.
W pracy z trudnościami na emigracji często potrzebujesz jednocześnie dwóch rzeczy:
W psychoterapii psychodynamicznej przyglądamy się temu, jak przeżywasz relacje, stratę, zmianę statusu, język, wstyd i samotność, a także jakie wzorce radzenia sobie włączają się automatycznie.
Na początku porządkujemy mapę problemu: co jest Twoim głównym ciężarem (np. lęk społeczny po niemiecku, wyczerpanie, napięcie w relacjach, poczucie bycia “gorszym”, trudność z zakorzenieniem). Potem sprawdzamy, co to podtrzymuje: unikanie, perfekcjonizm, izolacja, nadkontrola, a czasem też tłumiona złość lub żal. To pozwala wprowadzać zmianę nie na zasadzie “weź się w garść”, tylko krok po kroku, w sposób, który jest do udźwignięcia.
Preferowany początek terapii to spotkania osobiste w Berlinie, bo w gabinecie łatwiej utrzymać ramy pracy (regularność, początek i koniec sesji, mniej zakłóceń), a w tematach emigracyjnych to często kluczowe. Stabilna przestrzeń sprzyja temu, żeby nie uciekać w analizę i zadaniowość, tylko zauważyć emocje w chwili, gdy się pojawiają: wstyd, napięcie, żal, złość, bezsilność.
Online lub hybrydowo pracujemy wtedy, gdy ma to sens logistyczny (choroba, wyjazdy służbowe, trudności z dojazdem), jako rozwiązanie wspierające ciągłość procesu.
Na emigracji często wchodzą w życie zdania, które brzmią rozsądnie, ale robią szkody.
Mit 1: “Muszę być twardy, bo inaczej nie przetrwam.”
Bycie "twardym_ą" czasem pomaga przetrwać pierwszy etap, ale długofalowo bywa izolująca. Jeśli wszystko robisz sam, nie ma gdzie odpocząć emocjonalnie.
Mit 2: “Jak mam pracę i mieszkanie, to powinienem być szczęśliwy.”
Porządek zewnętrzny nie zawsze oznacza porządek wewnętrzny. Psychika potrzebuje też więzi, sensu, poczucia bezpieczeństwa i wpływu.
Mit 3: “To tylko język. Jak opanuję niemiecki, problem zniknie.”
Język bardzo pomaga, ale czasem pod barierą językową jest lęk, wstyd, doświadczenia z oceną, poczucie bycia gorszym. Wtedy sama nauka języka nie rozwiązuje wszystkiego.
Błędne koło: izolacja - ulga - większa samotność.
Unikasz ludzi, bo czujesz napięcie lub wstyd. Czujesz chwilową ulgę. Potem rośnie samotność i trudniej wrócić do kontaktu.
Błędne koło: perfekcjonizm - wyczerpanie - spadek wiary w siebie.
Stawiasz sobie poprzeczkę: “muszę być jak Niemcy”. Pojawia się zmęczenie i porażki. Wniosek: “jestem beznadziejny”. Presja rośnie.
Nie obiecuję “szybkiej naprawy na emigracji”. Zwykle zmiana wygląda bardziej jak odzyskiwanie sterowności.
Moi pacjenci najczęściej zauważają, że:
lepiej rozumieją, co ich uruchamia i przestają się za to biczować;
spada poziom napięcia i unikania, łatwiej podejmować sprawy “do załatwienia”;
pojawia się większa stabilność w relacjach: mniej domysłów, więcej rozmowy i granic;
rośnie poczucie “mam tu miejsce”, nawet jeśli nadal tęsknię;
łatwiej łączyć dwie rzeczy naraz: wdzięczność za wybór i smutek po stracie;
Dla osób LGBT+ ważnym efektem bywa też poczucie, że można być w relacji i w społeczności bez ciągłego skanowania zagrożenia, bez wstydu i bez potrzeby “udowadniania normalności”.
Pracuję w podejściu psychodynamicznym, które pomaga rozumieć emocje i relacje “od środka”: skąd biorą się Twoje reakcje, co je podtrzymuje i jak odzyskać wpływ. Emigracja jest tu często tematem przewodnim, bo dotyka przywiązania, strat, tożsamości i poczucia bezpieczeństwa.
W praktyce możemy pracować nad:
nazwaniem i uporządkowaniem emocji, które mieszają się w emigracyjnym doświadczeniu (tęsknota, złość, ulga, wstyd, lęk);
mapą Twoich wzorców relacyjnych: jak wchodzisz w bliskość, czego unikasz, jak reagujesz na dystans i ocenę;
wstydem i porównywaniem się: co uruchamia “jestem gorszy” i jak budować stabilniejsze poczucie wartości;
poczuciem wpływu: w jakie sytuacje wchodzisz automatycznie, a gdzie możesz wybierać inaczej.
Korzystam też z narzędzi MBT (mentalization-based therapy): to praca nad tym, jak rozumiesz swoje stany emocjonalne i intencje innych ludzi, szczególnie w momentach napięcia. Na emigracji to bywa kluczowe, bo łatwiej o błędne interpretacje (“na pewno mnie oceniają”, “na pewno nie pasuję”).
Z ISTDP (intensywna krótkoterminowa terapia dynamiczna) czerpię uważność na to, jak unikanie uczuć zamienia się w objawy: napięcie, somatyzacje, zamrożenie, ucieczkę w działanie. Zamiast “analizować bez końca”, uczymy się zauważać emocje w tu i teraz i bezpiecznie je wytrzymywać.
Pracuję tylko po polsku, bo w terapii liczą się niuanse: to, jak dobierasz słowa, gdzie się zawieszasz, co mówisz “żartem”, a co wymyka się mimochodem. Na emigracji wiele trudnych emocji pojawia się właśnie w języku, w którym dorastałeś_aś: wstyd, złość, żal, tęsknota i poczucie winy mają wtedy bardziej precyzyjne nazwy i mniej uciekają w ogólniki. W polskim łatwiej też wychwycić “drugie dno” Twoich zdań i wewnętrzny ton, z jakim mówisz o sobie. To nie znaczy, że po niemiecku “się nie da”, ale w praktyce praca w ojczystym języku często przyspiesza i pogłębia proces, zwłaszcza gdy temat dotyczy tożsamości, relacji i poczucia przynależności. Jeśli Twoja codzienność jest po niemiecku, polski w gabinecie bywa miejscem, w którym możesz na chwilę przestać “trzymać formę” i naprawdę usłyszeć siebie.
Na początku ustalamy, z czym przychodzisz i jak to wpływa na Twoje życie w Berlinie: sen, pracę, relacje, zdrowie, codzienność. Pytam o historię emigracji, ale też o wcześniejsze doświadczenia, bo często to one nadają sens temu, co dzieje się teraz. Razem nazywamy cele: co ma się zmienić i po czym poznasz, że terapia działa. Omawiamy zasady współpracy i częstotliwość spotkań. Jeśli jest potrzeba, rozważamy formę hybrydową, ale zwykle rekomenduję start stacjonarnie, gdy to możliwe.
Jeśli emigracja zaczyna Cię “przyduszać” od środka albo czujesz, że utknąłeś między dwoma światami, konsultacja może być dobrym pierwszym krokiem. Nie musisz mieć gotowej diagnozy ani idealnie nazwanego problemu. Wystarczy, że chcesz to zrozumieć i nie chcesz już być z tym sam.
To może być dobre dla Ciebie, jeśli:
czujesz samotność, napięcie, spadek poczucia wartości lub sensu
masz trudność z adaptacją, relacjami, granicami lub decyzją “zostać czy wracać”
widzisz u siebie błędne koła unikania, perfekcjonizmu lub wyczerpania
Spotkania prowadzę po polsku, dla dorosłych, w Berlinie (Prenzlauer Berg). Online lub hybrydowo w uzasadnionych sytuacjach.
Tak. Możesz jednocześnie czuć ulgę i żal. Emigracja bywa stratą, nawet jeśli była wyborem. W terapii pomagamy pomieścić tę złożoność bez wstydu.
Ma, bo stres organizacyjny często uruchamia głębsze emocje i stare wzorce radzenia sobie. Terapia nie załatwi Twoich spraw w urzędzie, ale może zmienić Twoją odporność, sposób reagowania i poczucie wpływu.
W ojczystym języku łatwiej uchwycić niuanse, wstyd, złość i “drugie dno” wypowiedzi. To szczególnie ważne, gdy temat dotyczy tożsamości i relacji. Nie chodzi o ideologię, tylko o praktykę pracy.
Nie musisz, ale zwykle to rekomenduję, jeśli mieszkasz w Berlinie. Stabilna przestrzeń i mniej zakłóceń pomagają utrzymać ramy i wejść głębiej w emocje. Online/hybrydowo jest możliwe jako wsparcie w uzasadnionych sytuacjach.
To zależy od tego, czy pracujemy głównie nad adaptacją, czy emigracja uruchomiła dłuższe wątki (np. wstyd, relacje, poczucie wartości). Czasem wystarczą miesiące, czasem praca jest dłuższa. Ustalamy to wspólnie.
Tak! Trudności emigracyjne mogą dotyczyć każdego, niezależnie od sytuacji relacyjnej. Możemy pracować nad samotnością w związku, relacjami w rodzinie, granicami i tożsamością oraz nad wieloma innymi tematami i problemami, które często uruchamiają się dopiero na emigracji.
Tak. Pracuję w sposób inkluzywny, bez heteronormatywnych założeń, z uważnością na stres mniejszościowy i doświadczenia dyskryminacji. Nie musisz edukować terapeuty, żeby móc mówić o tym swobodnie.
Przygnębienie, drażliwość, depresja;
Relacje i samotność;
Kryzysy życiowe;
Problemy osób LGBT+
[1] Instytut Studiów Politycznych PAN, 2024, Emigracja a dobrostan fizyczny i psychiczny (PDF): https://czasopisma.isppan.waw.pl/kis/article/download/2556/2252/7622
[2] Medycyna Praktyczna, 2025, Platforma wspiera zdrowie psychiczne migrantów:
https://www.mp.pl/psychiatria/aktualnosci/384147,platforma-wspiera-zdrowie-psychiczne-migrantow
[3] Uniwersytet SWPS, 2018, Jak radzić sobie ze zmianą i tęsknotą:
https://swps.pl/my-uniwersytet/aktualnosci/aktualnosci/17449-jak-radzic-sobie-ze-zmiana-i-tesknota
Jestem członkiem:
Paweł Kurczak
psycholog
psychoterapeuta*
Heilpraktiker für Psychotherapie
Adres Praxis:
Käthe-Niederkirchner-Straße 3
10407 BERLIN (Prenzlauerberg)
tel. 0162 657 2425